Krzysztof Kotorowski był do tej pory podstawowym bramkarzem Lecha Poznań. Choć popularny "Kotor" wielokrotnie ratował "Kolejorza" przed utratą punktów, popełniał czasem błędy, które golkiperowi w Ekstraklasie przydarzać się nie powinny. Mało tego - cały czas wypominano mu bramki, które puścił podczas swoich pierwszych spotkaniach w barwach niebiesko-białych. Teraz przegrywa rywalizację z Ivanem Turiną.

Kotorowski mimo swoich błędów wielokrotnie wybierany był do jedenastki kolejki, a to sprawiało, że fachowcy uważali go za jednego z trójki najlepszych golkiperów w Ekstraklasie. "Kotor" swoją klasę potwierdził także podczas wygranej rywalizacji z Emilianem Dolhą - wówczas najlepszym fachowcem w lidze.

"Kotor" robił swoje, a trenerzy mu ufali i regularnie wystawiali do bramki Lecha. Niestraszny miał mu być nawet chorwacki olbrzym - Ivan Turina. Okazało się jednak, że trener Franciszek Smuda postanowił w końcu dać szansę gry Turinie, a ten odwdzięcza się "Franzowi" bardzo dobrymi występami. Jak na razie jest bardzo pewnym punktem drużyny.

- Ciężko pracowałem na to, by zacząć bronić w Lechu od początku mojego pobytu w Poznaniu. Rywalizujemy cały czas z Krzyśkiem Kotorowskim, ale fair, rozmawiamy ze sobą po każdym treningu i analizujemy swoją grę. Trener Młynarczyk ma możliwość wyboru, bo cały czas widzi jak pracujemy. I to on wybiera, kto ma bronić. Wcześniej był to "Kotor", teraz bronię ja - mówi Chorwat.

- Wychodzę jednak z założenia, że nie ma sztywnego podziału - pierwszy i drugi bramkarz. Jesteś po prostu tak dobry, jak twój ostatni mecz. Może się przecież tak zdarzyć, że za dwa albo trzy tygodnie, to Krzysiek będzie w lepszej w formie przed naszymi ostatnimi meczami z Polonią Bytom czy Feyenoordem.

Turina nie ukrywa również, że bardzo przydaje mu się doświadczenie z Dinama Zagrzeb, w którym wcześniej występował. -  W Dinamie było zawsze ogromna presja na sukces, moim zdaniem jeszcze większa niż w Lechu. Tam już chwilę po porażce, rozpatruje się w mediach, kto może zostać nowym trenerem, gdzie i za ile kupić nowych, lepszych piłkarzy. Pewnie zaraz pojawi się w Chorwacji np. informacja, że chcą kupić Semira Stilića, który teraz dobrze gra w Polsce, a kiedyś obserwowali go, gdy miał odejść Luka Modrić. Ale radziłem sobie z presją, choć tam była jeszcze większa. Zresztą to normalne, przecież to część zawodu piłkarza. I trzeba grać, nie myśląc o niej.

Kliknij tutaj aby przeczytać oryginalną wiadomość



Powiązane posty:
  • Descarga: Godnie reprezentować Legię
  • Smuda: Wierzę w swój zespół
  • Robert Lewandowski - rozmowy bardzo zaawansowane!
  • Frankowskiego trzeba cały czas mieć na oku
  • Jubileusz Kotora i Bosego
  • .
    Data publikacji:
    czwartek, listopad 20th, 2008 at 1:43 po południu
    Kategoria:
    Lech Poznań
    Komentarze:
    Możesz zostawić odpowiedź, albo skorzystać z trackback na własnej stronie.
    RSS:
    Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi w tym wątku przez RSS 2.0 kanał RSS.
    Nawigacja:

    Leave a Reply

    Opony - sadzonki - typy bukmacherskie - Teledyski YouTube - Domy z drewna